Kilka dni temu media obiegły zaskakujące wyniki badań przeprowadzone przez CBOS. Jedna trzecia osób w wieku od 18 do 24 lat deklaruje poglądy lewicowe. To najwięcej od ponad 30 lat. Jednak w raporcie jest jeszcze kilka interesujących faktów

  1. Znacząco wzrosło zainteresowanie młodych osób polityką jako taką. Jest to tendencja, którą można obserwować już od dwóch lat. Prawdopodobnie do przeszłości odchodzi model młodego człowieka, który ma w nosie to co się dzieje w polityce. Wzrasta również odsetek tych, co deklarują polityką zainteresowanie „bardzo duże” – można podejrzewać, że za tym pójdzie wzrost aktywności politycznej: działania w partiach politycznych, stowarzyszeniach czy grupach nieformalnych.
  2. Rekordowo dużo najmłodszych obywatelek i obywateli deklaruje udział w wyborach. To ważna informacja, bowiem ta grupa wiekowa zwykle najmniej licznie stawiała się przy wyborczych urnach. W ostatnich latach notowaliśmy rekordowe frekwencje wyborcze – w kolejnych elekcjach mogą być one jeszcze wyższe, a duże znaczenie będzie mieć głos oddany przez osoby dopiero w dorosłość wchodzące.
  3. Tak jak ogół populacji młodzież polaryzuje się w swoich poglądach. Zmniejsza się odsetek „letnich” centrystów oraz tych, którzy w ogóle nie są w stanie określić swoich poglądów.

Jak do tego doszło?

Z badania wynika, że obecne tendencje to kwestia ostatnich dwóch lat. Prawdopodobnie zatem wśród najmłodszego elektoratu doszło do przesytu i zmęczenia nachalną prawicową propagandą. Punktem zwrotnym również może być również zaostrzenie prawa aborcyjnego. Młodzi ludzie dostrzegli, że forsowane przez rządzących zmiany mogą uderzać bezpośrednio w nich, odbierając im swobodę decydowania o sobie, czy poczucie bezpieczeństwa. Widać to zresztą gołym okiem po protestach w sprawie wyroku Trybunału Julii Przyłębskiej – teraz i jesienią – młodych osób było na nich znacznie więcej niż przy okazji demonstracji dotyczących obrony niezależności sądów czy nawet Czarnych Protestów w roku 2016.



Co z tego wynika?

Partie lewicowe powinny jednak powstrzymać się przed wpadaniem w euforię. Nie wiadomo bowiem co kryje się pod deklarowaną „lewicowością” Inne badania sugerują, że może ona ograniczać się do kwestii związanych z prawami człowieka, zaś w obszarze gospodarki i roli państwa w niej dominuje podejście neoliberalne.

Niemniej w mojej ocenie nadchodzi czas polityków jednoznacznie mówiących o swoich poglądach i odważnych w swoich czynach i zamierzeniach. Dla lewicowców jest to szansa zdobycia poparcia w stale rosnącej grupie, która na świat patrzy już zupełnie inaczej niż ich rodzice. Trzeba jednak pamiętać, że jak młodych łatwo porwać, tak nietrudno ich zniechęcić, zaś obecne tendencje dopiero wskazują na pewne szanse.

Przeczytaj też