Kilkaset osób wzięło w organizowanej przez Wściekły Koszalin i okolice demonstracji, mimo że było bardzo zimno.

Wychodzenie na ulice by pokazać swoją niezgodę na drakońskie zaostrzanie przepisów, pozbawianie prawa do wyboru oraz przymuszanie do heroizmu jest bardzo ważne i ciągle ma ogromne znaczenie. Nawet jeśli nie zawsze są to dziesiątki tysięcy osób, to pokazuje, że opór nadal trwa, a rządzący nie dają rady go złamać – mimo, że w innych miastach policja bywa już ekstremalnie brutalna.

Wyrok Trybunału Julii Przyłębskiej według wielu prawników nadaje się tylko do uchylenia – i wierzę, że za kilka lat tak właśnie się stanie.

Przeczytaj też