Polska stała się już oficjalnie państwem przymuszającym kobiety do rodzenia dzieci chorych i skazanych na śmierć. Pod groźbą wtrącenia do lochu władze zamierzają wymuszać heroizm i odbierać prawo wyboru. Publikacja wyroku Trybunału Julii Przyłębskiej czyni przepisy dotyczące przerywania w naszym kraju jednymi z najbardziej restrykcyjnych na świecie.

Ilość bólu, cierpienia oraz rodzinnych dramatów jakie zafundowały rodzinom prawicowe rządy są niewyobrażalne. Samo uzasadnienie ociera się o psychopatyczne okrucieństwo stwierdzając, że doświadczane emocje związane np. z przymusem urodzenia dziecka, które umrze kilka chwil po porodzie są przejściowe.

Nie ma cienia wątpliwości, że im bardziej teraz restrykcyjne prawo, tym więcej później będzie wsparcia dla luzowania drakońskich przepisów. Nim to jednak nastąpi warto wychodzić na ulicę i wyrażać swoją niezgodę. 

Przeczytaj też